Start

Poraszka'97 - FC Bellatores 1:5 (1:3)

Dużo czasu trzeba było, żeby dojść do siebie po tym meczu… Od początku gra w przewadze jednego zawodnika, pod koniec pierwszej części czerwień dla bramkarza rywali i… nasza klęska 1:5 (jedyny gol Oskara z podania Małego). Nie wiem, naprawdę nie wiem jak to się stało…

Komentarze  

#2 Dziad 2017-04-23 13:23
Poprawiłem ;-)
Cytować
#1 Maly 2017-04-20 16:53
O ile dobrze pamietam to byla moja asysta :P
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Dodatkowe informacje