Start

Poraszka’97 – WRO System 3:1 (1:0)

Poraszka rozmontowała System! Wczorajszy mecz był niezwykle ciekawym widowiskiem. Walka toczyła się praktycznie od pierwszej do ostatniej minuty, a emocjami można było obdzielić kilka spotkań.

Już w trzeciej minucie mieliśmy pierwsze powody do radości. Adam T. odebrał piłkę rywalowi w ich polu karnym i pewnym strzałem dał nam prowadzenie. Początek należał do nas, ale z każdą kolejną minutą gracze WRO byli coraz groźniejsi. Najpierw Adam D. odważną interwencją na przedpolu zażegnał niebezpieczeństwo, później były dwa minimalnie niecelne strzały, a pod koniec pierwszej części Adam świetnie zatrzymał piłkę na samej linii bramkowej. My najlepsze okazje mieliśmy w postaci dwóch rzutów wolnych, ale żadnego nie udało się zamienić na gola. Do przerwy więc 1:0.

Druga część to prawdziwy szturm WRO. Już na początku powinno być 1:1, ale gracz rywali stojący około dwóch metrów przed bramką przeniósł piłkę nad poprzeczką. Kolejne minuty to ciągłe ataki rywali, ale wreszcie nadchodzi 42 minuta – indywidualną akcję skrzydłem przeprowadza Mikołaj, zakłada siatkę rywalowi, podaje tuż przed bramkę, gdzie czyhał debiutujący w naszych barwach Krzysiek Karpiński i robi się 2:0! Rywale się nie załamują, nadal groźnie atakują, dwukrotnie Adam znakomicie broni, ale za trzecim razem pokonuje go gracz WRO. 11 minut do końca i wydaje się, że przed nami bardzo nerwowe minuty. Wtedy sprawy w swoje ręce bierze Pudzio. Zaledwie dwie minuty po straconej bramce przeprowadza indywidualną akcję, podaje na lewą stroną do Franka, który z zimną krwią wykorzystuje okazję i robi się 3:1. Po tym ciosie gracze WRO już się nie podnoszą i do końca spotkania kontrolujemy wydarzenia na boisku, utrzymując wynik 3:1 do ostatniego gwizdka sędziego.

Ten mecz oglądało się z wielką przyjemnością – ataki z obu stron, dużo ciekawych sytuacji i co najważniejsze zwycięstwo z jedną z trzech najlepszych drużyn ligi. No i zaczynają o nas mówić na trybunach, że Poraszka nigdy nie była tak mocna. Mam nadzieję, że jutro to potwierdzimy…

1:0 Adam Tyszko, 2:0 Krzysztof Karpiński (a. Mikołaj Barbucha), 3:1 Przemysław Frankowski (a. Adrian Wiśniewski).

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Dodatkowe informacje