Start

Poraszka’97 – FC w Pompę 3:2 (2:0)

Pierwszy mecz wiosną miał dać odpowiedź czy jesteśmy w stanie skutecznie powalczyć o podium. FC w Pompę to rywal, z którym zawsze grało się nam bardzo trudno i nie inaczej było w tym spotkaniu. Po pewnych problemach udało się nam zebrać 13 graczy, a wartym odnotowania był powrót do kadry Szymona oraz przyjazd Przybasa prosto ze Stolicy.

Mecz od początku prowadzony był w szybkim tempie, a rywale z dużą dynamiką przemieszczali się spod jednej bramki pod drugą. Już w pierwszej akcji Jacek zagrała a’la Neuer i ograł we własnym polu karnym trzech rywali, skutecznie podnosząc ciśnienie całej naszej ekipie????. Na szczęście naszym podstawowym atutem była skuteczność, czego zupełnie brakowało rywalom.  Po szybkiej kombinacji w polu karnym piłkę otrzymał Pudzio, zagrał do Filipa, który umieścił piłkę w bramce. Gol ten spotkał się z bardzo żywiołowymi protestami, zwłaszcza bramkarza rywali, który był przekonany o spalonym. Niestety zbrakło liniowych i trudno tę sytuację ocenić. Objęliśmy więc prowadzenie 1:0. Do końca pierwszej części było jeszcze kilka okazji z obu stron, ale nasza obrona była skuteczniejsza i to my podwyższyliśmy prowadzenie. Tym razem gola zdobył Adrian z podania Adama.

Kiedy na początku drugiej części fantastyczne podanie Ziobera z własnej połowy na gola zamienił Adrian, wydawało się, że mecz mamy pod kontrolą. Trochę więcej okazji mieli gracze FC w Pompę, ale na ich drodze stał świetnie dysponowany Jacek albo strzały przechodziły obok bramki. Pięć minut przed końce nadal było 3:0 i wtedy zaczęły się nerwy, bo w ciągu dosłownie dwóch minut rywale trafili dwukrotnie! Utrata pewnego zwycięstwa stała się bardzo realna. Na szczęście ostatnie 180 sekund to była bardzo rozsądna gra w naszym wykonaniu i wynik 3:2 „dowieźliśmy” do końca.

Dzięki temu triumfowi awansowaliśmy z piątej pozycji prosto na trzeci stopień podium. Premiera była więc ze wszech miar udana, choć cieniem na niej kładzie się poważny uraz Przybasa, którego nabawił się po zderzeniu… ze Szwagrem.

1:0 Filip Śpiewak (a. Adrian Wiśniewski), 2:0 Adrian Chrostowski (a. Adam Tyszko), 3:0 Adrian Chrostowski (a. Marcin Deczkowski).

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Dodatkowe informacje