Start

Poraszka’97 – Balticon Sport 2:2 (1:1)

Dzisiejszy mecz przegraliśmy… 2:2. Tak to należy podsumować, bo brak zwycięstwa powoduje to, że musimy się oglądać na Alfę i liczyć, że nie zdobędą kompletu punktów. Szkoda, że na mecz, który mógł decydować o miejscu na podium przyjechało nas z wielkim trudem jedenastu.

Rywale też mieli problem ze składem, a ich jedenasty zawodnik dotarł pięć minut po rozpoczęciu meczu. Balticon to drużyna bardzo młoda, niesamowicie wybiegana. I to był ich główny atut w tym spotkaniu. I oni też, po akcji dużą liczbą zawodników, objęli prowadzenie. Na szczęście dosyć szybko wyrównaliśmy po podaniu z autu Bladego i sprytnym uderzeniu Adriana. Do przerwy było 1:1.

Druga połowa to cały czas zacięta walka, ale to my tym razem objęliśmy prowadzenie. Z wolnego uderzył Adrian, piłka po rykoszecie trafiła do Sławka, który wyprowadził nas na prowadzenie. Wydawało się, że ta sytuacja podłamie rywali. Przez chwilę nawet tak wyglądało, ale gracze Balticonu zdołali ułożyć swoją grę i zagrażać naszej bramce. I raz zdołali się przedrzeć, wyrównując wynik na 2:2. Mimo naszych prób i rozpaczliwych ataków, wynik ten utrzymał się do końca.

Teraz pozostaje nam wygrać z Baninem i Specjalistami i liczyć, że Virus lub FC w Pompę urwą punkty Alfie…

1:1 Adrian Chrostowski (a. Wojciech Bladowski), 2:1 Sławomir Lewandowski (a. Adrian Chrostowski).

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Dodatkowe informacje