Start

Poraszka’97 – Feniks 2:5 (1:2)

W spotkaniu z Feniksem najważniejsze było to, ze wreszcie zagraliśmy normalny mecz, w pełnym składzie. Nie byliśmy faworytem, ale w pewnym momencie wyszliśmy nawet na prowadzenia. I jest to historyczna bramka, bo pierwszy raz w Poraszce zdarzyła się sytuacja, w której ojciec asystuje synowiZdziwienie. Wojtek podał do Kacpra i zrobiło się 1:0. Później to rywale byli skuteczniejsi i ostatecznie przegraliśmy 2:5 (drugiego gola z karnego zdobył Cinek).

Ohra - niedziela 23 kwietnia, 16.30

Po przerwie świątecznej wracamy do rozgrywek. W najbliższa niedzielę powalczymy z zespołem Ohra. Jesienią ulegliśmy 1:3, choć jeszcze 1,5 minuty przed końcem był remis 1:1. Cóż, mam nadzieję, że zagramy tak jak z Legionem, a wtedy wszystko jest możliwe…

Piszcie kto będzie!

Poraszka'97 - FC Bellatores 1:5 (1:3)

Dużo czasu trzeba było, żeby dojść do siebie po tym meczu… Od początku gra w przewadze jednego zawodnika, pod koniec pierwszej części czerwień dla bramkarza rywali i… nasza klęska 1:5 (jedyny gol Oskara z podania Małego). Nie wiem, naprawdę nie wiem jak to się stało…

Dodatkowe informacje